Protasiewicz, Huskowski i Kamiński wykluczeni z PO

 AR-160729949.jpg&MaxW=980&imageversion=MainTopic1
Posłowie Michał Kamiński, Jacek Protasiewicz i Stanisław Huskowski poza Platformą Obywatelską. Decyzje o ich wykluczeniu z partii oraz jej klubu parlamentarnego podjął w środę zarząd Platformy. Z PO wykluczony został też radny sejmiku lubuskiego Tomasz Możejko.

Powodem wykluczenia tych czterech polityków – jak poinformował dziennikarzy rzecznik PO Jan Grabiec – było szkodzenie wizerunkowi Platformy. “W przypadku tych osób chodzi o szkodzenie wizerunkowi PO, chodzi o działanie na szkodę partii” – powiedział dziennikarzom rzecznik PO.

 

Dodał, że decyzja o wykluczeniu zapadła “niemal jednomyślnie”. “20 osób głosowało za wykluczeniem tych osób, dwie lub trzy osoby w dwóch głosowaniach głosowały odmiennie” – powiedział Grabiec.

 

Z nieoficjalnych informacji PAP ze źródeł w dolnośląskiej PO wynika, że w środę z funkcji komisarza tamtejszego regionu zrezygnował europoseł Bogdan Zdrojewski.  Dolnośląską PO kierował od marca tego roku po tym jak zarząd krajowy postanowił o rozwiązaniu struktur wojewódzkich partii, którymi szefował wówczas Protasiewicz.

 

Protasiewicz i Huskowski odwołają się od decyzji zarządu PO

 

Jacek Protasiewicz zapowiedział w środę, że odwoła się od decyzji o wykluczeniu go z PO. Oświadczył, że będzie chciał “przed sądem koleżeńskim, a może i powszechnym” poznać przykłady i dowody na to, co jest mu zarzucane.

 

Protasiewicz uważa zarzut za niesłuszny. “Uważam, że jest on wydumany, sztuczny, został wymyślony na użytek tej nerwowej dzisiejszej decyzji i będę chciał w trybie odwoławczym przed sądem koleżeńskim, a może i powszechnym, usłyszeć jakie są argumenty, dowody, jakie są przykłady tego, co jest mi zarzucane” – powiedział Protasiewicz w środę dziennikarzom.

 

Pytany, czy rozważa przejście do Nowoczesnej, odpowiedział, że “na dzisiaj nie ma takich planów”.

 

B. wiceminister administracji i cyfryzacji, poseł Stanisław Huskowski również zapowiedział, że odwoła się od środowej decyzji zarządu PO o wykluczeniu go z partii. W jego ocenie decyzja ta świadczy, że Platforma chce “zawęzić się w swoim działaniu”.

 

“Moim zdaniem to nie jest dobra decyzja – ona pokazuje, że partia chce się zawęzić w swoim oddziaływaniu i przekazie. Ja zdecydowanie wolę Platformę, która zawsze była szeroka, otwarta. Jeżeli naszym celem jest pokonanie PiS w kolejnych wyborach, to – moim zdaniem – jest na to szansa tylko wtedy, kiedy będzie otwarta na ludzi o różnych poglądach, różnym sposobie działania, o różnych emocjach” – powiedział Huskowski PAP.

 

Polityk nie zgodził się też z zarzutem jakoby miał “szkodzić wizerunkowi PO”. “Wręcz odwrotnie – wydaje mi się, że zarząd swoją decyzją szkodzi Platformie” – ocenił Huskowski.

 

Marciniak: po decyzji o usunięciu posłów możliwy rozłam w Platformie

 

Decyzja o usunięciu z PO polityków kojarzonych z wewnętrzną opozycją może stać się katalizatorem daleko idących zmian w tej partii – uważa dr hab. Ewa Marciniak z Instytutu Nauk Politycznych UW. Jej zdaniem możliwy jest rozłam w Platformie.

 

Ekspertka odniosła się w ten sposób do podjętej na środowym posiedzeniu zarządu PO decyzji o wykluczeniu z partii m.in. posłów: Jacka Protasiewicza, Michała Kamińskiego i Stanisława Huskowskiego, kojarzonych z wewnętrzną opozycją wobec szefa ugrupowania Grzegorza Schetyny. Jej zdaniem, ta decyzja pokazała, że lider Platformy działa takimi środkami, jakie w danym momencie “uważa za dostępne”.

 

“Najłatwiej jest usunąć z partii osoby, które nie wpisują się w filozofię sprawowania władzy czy samej partii politycznej. To jest najprostsze, bo dyskusja z nimi jest trudniejsza” – stwierdziła.

 

Według dr Marciniak koncentrowanie się na wewnętrznej opozycji, w obliczu wyzwań stojących obecnie przed PO, to “rozmienianie się na drobne”. “To nie sprzyja Platformie, wręcz może być katalizatorem daleko idących zmian personalnych, a być może także programowych i strukturalnych” – oceniła.

 

Politolog uważa, że Platforma stoi przed koniecznością jasnego określenia swoich zadań jako czołowa partia opozycyjna, która ma proponować alternatywę wobec rządzącej partii. Tymczasem – jak mówiła – PO znalazła się teraz na drodze do utraty tej pozycji na rzecz Nowoczesnej. W jej ocenie, decyzja o usunięciu trzech posłów może stać się “fermentem”, który doprowadzi do powstania na początek koła sejmowego, a potem nowego klubu w Sejmie.

 

“Moim zdaniem, można mówić wprost o możliwości rozłamu w Platformie. Zwłaszcza, że ci trzej politycy to nie są czołowi adwersarze Schetyny, bo za takich uważani są przecież: Ewa Kopacz, Cezary Grabarczyk, Cezary Tomczyk, być może też Stefan Niesiołowski” – podkreśliła.

 

(PAP), foto-rp.pl

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*
*